Jak pracownicy z Ukrainy wspierają polski przemysł rolno-spożywczy?

Bezrobocie gwałtownie spada a przedsiębiorcy intensywnie poszukują rąk do pracy.

Jak wynika z danych GUS stopa bezrobocia w naszym kraju spadła w czerwcu do poziomu 8,8 proc, najniższego od października 2008r. Według raportów GUS liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy spadła poniżej 1,4 mln osób. Dla porównania w czerwcu 2015 roku było ich 1,6 mln. Trend ten bezpośrednio związany jest również z rozwojem polskiej gospodarki, który generuje popyt na pracowników. W ubiegłym roku polski PKB zwiększył się o 3,6 proc., co stanowi najlepszy wynik zanotowany w ciągu ostatnich czterech lat.

Wakacje a także okres prac sezonowych napędzają rynek pracy. To właśnie w tym czasie w skali roku produkcja osiąga szczytowy poziom. Wśród branż, w których występują wówczas największe luki kadrowe wymienia się sektor rolniczy oraz produkcyjny.

Paradoksalnie nałożone dwa lata temu przez Rosję embargo na polskie produkty wpłynęło pozytywnie na rozwój polskiego rolnictwa, stając się bodźcem do poszukiwania nowych rynków zbytu. Dziś jesteśmy cenionym i czołowym eksporterem m.in. drobiu i jaj a 2015 rok zakończyliśmy rekordową wartością eksportu, wynoszącą ponad 747 mld zł. Rozwój branży generuje potrzebę zatrudniania coraz to większej liczby pracowników.

Niestety migracja zarobkowa Polaków sprawia, że w naszej gospodarce istnieje wiele sektorów, w których brakuje rąk do pracy. Szacuje się, że w ciągu najbliższych 15 lat w Polsce zapotrzebowanie na siłę roboczą wzrośnie do 20 milionów pracowników. Jak wynika ze wstępnych analiz polskie społeczeństwo tylko w zeszłym roku zmniejszyło się o 33 tys. obywateli. Sytuacja ta jest następstwem ujemnego przyrostu naturalnego oraz nasilającej się z roku na rok migracji zarobkowej. Według analiz ekspertów do 2030 roku czynna zawodowo pozostanie zaledwie część naszych rodaków. Powstałą na rynku zatrudnienia lukę będą w stanie zapełnić jedynie cudzoziemcy.

„Zatrudnienie obcokrajowców jest doskonałym sposobem na zaspokojenie potrzeb kadrowych, jednak jest to działanie wymagające. Dobrym rozwiązaniem jest oddanie wrażliwego procesu rekrutacji w ręce specjalistów z branży.” – twierdzi Monika Ołów, specjalista ds. legalizacji pobytu w EWL Group, największej polskiej agencji zatrudnienia obcokrajowców.

Outsourcing pracowniczy to elastyczne rozwiązanie umożliwiające przedsiębiorcom dynamiczne reagowanie na gwałtowne zmiany w zapotrzebowaniu na personel. Firmie pozwala na skupienie się na jej kluczowych kompetencjach a oddanie pracochłonnego i wrażliwego procesu rekrutacji w ręce specjalistów zapewnia zarówno oszczędności finansowe jak również czasowe. To także możliwość korzystania z szerokich baz kandydatów, dostęp do profesjonalnej wiedzy wyspecjalizowanych rekruterów a także zewnętrznych usług payrollu kadr. Ponadto outsourcing oparty na pracownikach z zagranicy, w szczególności z Europy Wschodniej umożliwia korzystanie z nieograniczonych zasobów ludzkich innych krajów o mniej atrakcyjnych rynkach pracy.

O tym jak chętnie polscy pracodawcy zatrudniają obcokrajowców świadczą statystyki. Według danych MPiPS w 2015 roku w Powiatowych Urzędach Pracy zarejestrowano 782 222 oświadczenia, na podstawie których obywatele Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy mogą wykonywać pracę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w okresie do 6 miesięcy w ciągu kolejnych 12 miesięcy bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę. Dla porównania rok wcześniej było ich 387 398. Niezmiennie największa część oświadczeń (762 700, czyli około 97,5 proc. ogółu) przypada na obywateli Ukrainy.

Sektor, który w największym stopniu skorzystał z procedur uproszczonych to rolnictwo. W 2015 roku zarejestrowano 276 916 wniosków dla firm z branży rolnej, co oznacza wzrost o 55 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Także firmy z sektora przemysłowego zanotowały rekordowy, bo prawie dwukrotny przyrost zarejestrowanych oświadczeń (44 151 w 2014 roku oraz 90 175 w 2015 roku). Jak wynika z danych MPiPS tylko w pierwszym kwartale tego roku wydano już 318 221 oświadczenia, z czego aż 123 099 przypada na branżę rolniczą a 33421 na przetwórstwo przemysłowe.

Wzrost rynku zatrudnienia obcokrajowców nie odnosi się wyłącznie do liczby wydanych oświadczeń, ale także liczby zezwoleń na pracę. W ubiegłym roku Urzędy Wojewódzkie wydały ich 65 786, co stanowi 50 proc. wzrost w porównaniu do roku poprzedniego (43 663). Podobnie jak w przypadku oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy największa część zezwoleń (50 465) przypada na obywateli Ukrainy. Tuż za nimi plasują się mieszkańcy Białorusi (2037) oraz Mołdawii (1488). Dla firm z sektora rolnego wydano 3178 zezwolenia, natomiast dla firm z branży przetwórczej 4588. Dla porównania rok wcześniej było ich odpowiednio 2333 oraz 2167.

Jak pokazują statystyki jesteśmy świadkami rekordowego wzrostu zapotrzebowania na pracę obcokrajowców. Należy pamiętać, że obywatele państw trzecich w głównej mierze zainteresowani są pracą sezonową, w sektorach cieszących się niewielką popularnością wśród rodzimych pracobiorców. Ponadto legalnie pracujący obcokrajowiec płaci w Polsce podatki i składki ubezpieczeniowe. Wzrost poziomu zatrudnienia obywateli z zagranicy to także wzrost poziomu konsumpcji.

Napływ imigrantów zarobkowych do naszego kraju należy zatem rozpatrywać pod kątem szans a nie zagrożeń dla polskiej gospodarki.

Współpracują z nami: